iPhone 5 w sklepie Orange

W poprzednim wpisie przedstawiłem ceny nowego dziecka Apple, teraz wypadałoby coś napisać o samym produkcie. Oprę się o informację prasowo/marketingową ze stron operatorów/producenta, ale nie bójcie się nie urodziłem się wczoraj i mam na koncie użytkowanie smartfonów kilku producentów.

To co zawsze reklamowane jest w serii iPhone – to wyświetlacz, każdemu znana jest nazwa marketingowa Retina, która ma się kojarzyć z jakością. I dobrze się będzie kojarzyć, bo wyświetlacz podświetlany LED typu IPS TFT – to właśnie jest Appleowa Retina. Wyświetlacz ma 4 cale, rozdzielczość zwiększono tylko w pionie i wynosi 640 x 1136 pikseli, co daje proporcje ekranu 16:9 i gęstość pikseli 326 punktów na cal. To więcej niż w Galaxy SII, ale mniej niż w nadchodzącej Nokii Lumia 920 – dla użytkownika praktycznie bez znaczenia. Pamiętajmy również, że nie zastosowano rozdzielczości HD, która pojawia się w topowych produktach konkurentów.

Zastosowany w iP5 chipset to autorska produkcja Apple pod nazwą A6. Chipset A6 zapewnia około dwukrotnie większa wydajność niż poprzednia generacja zastosowana w iP4S. Za wydajność duże brawa, ponieważ znacznie wzrosła. Sam procesor ma dwa rdzenie, taktowane 1,2 GHz.

Pamięć również ma wpływ na wydajność,  dlatego zwiększenie ilości pamięci RAM w nowym urządzeniu było dobrym posunięciem. Również stosowanie wbudowanej pamięci bez możliwości rozszerzenia ma swoje plusy. Kto korzystał z nagrywania w FullHD i krapiastej karty pamięci ten wie o czym mówię.

Aparat i multimedia – wielkość matrycy się nie zmieniła, podobna sytuacja miała miejsce w przypadku Samsunga Galaxy SIII. Ale w jednym i w drugim wypadku rozumiem posunięcie obu firm – póki co nie nagrywamy w wyższych rozdzielczościach niż FullHD, bo nie bardzo byłoby gdzie taki materiał odtworzyć – mówię o szeroko rozpowszechnionych urządzeniach. Aparat 8Mpix z tyłu – nagrywa materiał w FullHD, aparat przedni 1,2 Mpix nagrywa w HD 720p. Jakość zdjęć stoi na wysokim poziomie.

Żyjemy w erze informacji i za takie gów… jak zaraz przytoczę powinno się karać grzywną.
Otóż: „iPhone został zaprojekowany z myślą o maksymalnym wydłużeniu czasu działania baterii. Oznacza to, że korzystając z niego nie musisz się oragniczać, uważając na zużycie energii.”

Pisownia oryginalna, treść nie dość, że kłamliwa to jeszcze z błędami. Tak, wiemy i rozumiemy, że urządzenia zwane smartfonami nie będą nam trzymać tydzień, ani nawet trzy dni, często nawet dwa dni, a ponieważ dostęp do takich informacji jest powszechny to nie chcemy słyszeć, że coś jest cacy jak jest blee.

O reszcie nie będziemy mówić, bo to że ma WiFi w standardzie n nie powinno nikogo dziwić – tylko … trzeba kupić nowy router ;). Siri i tak nie jest w naszym języku oraz nie skorzystamy z funkcji, które uczyniły go (asystenta) tak popularnym.

Często pojawia się pytanie, który smartfon jest najlepszy czy który producent jest najlepszy czy który system jest najlepszy? Na te pytania każdy z nas musi odpowiedzieć sobie sam, bo dla każdego z nas co innego będzie priorytetem, co innego będzie się podobało, co innego będzie miało to „coś”. Dlatego pamiętaj, że to co uważasz za najlepsze dla siebie – jest najlepsze dla Ciebie.

J.Ś. 2012

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Komentarze

komentarz/e